Bezgranicznie czyli ślub Kingi i Bartosza

Płock – Londyn – Warszawa – Jantar

Geograficznie i emocjonalnie bez granic.
Tak w krótkim zdaniu można opisać to czego byłem świadkiem. Jestem wielkim szczęściarzem że w swojej pracy mogę uczestniczyć w takich chwilach i poznawać tak wspaniałe osoby.

Żartując czasami mówię swoim parom że skoro mamy iść razem do ołtarza to powinniśmy się poznać. Potem przy paru litrach domowej lemoniady z muzyką w tle rozmawiamy godzinami o tym co nas w życiu cieszy, jakie mamy marzenia, co nas inspiruje a czego nie jesteśmy w stanie zaakceptować. W tym wszystkim najważniejsza jest jednak szczerość, ciekawość i chęć wspólnego zrobienia czegoś wspaniałego. Tak było z Kingą i z Bartkiem. Kinga napisała potem, że była to miłość od pierwszego wejrzenia (fotograficznego) ;)
Gdy po paru miesiącach od naszego spotkania znalazłem się z nimi w małym drewnianym kościółku, miałem świadomość, że uczestniczę w tym wydarzeniu nie tylko jako obserwator.
Emocje Kingi i Bartka były na takim poziomie, że prawie cały kościół płakał.
Łzy uniemożliwiały mi swobodne kadrowanie a ręce drżały z emocji. To był naprawdę wyjątkowy ślub.
Poznaliśmy się w Warszawie, ślub odbył się w ich rodzinnym mieście Płocku, na co dzień mieszkają w Londynie, a sesję ślubną zrobiliśmy na polskim wybrzeżu Bałtyku w Jantarze.
Miłość nie zna granic

  • 2017/12/10 - 12:52

    Klara - Bardzo interesująca sesja. Widać, że fotograf był z młodymi wszędzie :)OdpowiedziećAnuluj

Twój adres e-mail jest nie publikował i nie udostępniał. Wymagane pola są oznaczone *

*

*