Jak to Ola na Zosię czekała

Promienie porannego słońca, tysiące jabłek, szum liści, śliwki, kiszone ogórki, gołębie, kociaki do tego mnóstwo szczęścia i radości.

Tak można opisać plan zdjęciowy sesji brzuszkowej Oli i Tomka. Wówczas do przywitania Zosi jeszcze trzeba było czekać dwa tygodnie. Dziś mała Zosia jest już ze swoją kochaną Mamą i wspaniałym Tatą.

Twój adres e-mail jest nie publikował i nie udostępniał. Wymagane pola są oznaczone *

*

*