Madzia w dniu Pierwszej Komunii Św.

Wspomnień komunijnych ciąg dalszy.

Okazało się że Madzia jest wyjątkową osobą w kwestii fotografowania. Bardzo nie lubi gdy się jej robi zdjęcia. W związku z tym niewątpliwie było to dla nas ogromne wyzwanie. W kościele towarzyszyłem Magdzie i jej bliskim jako fotograf rodzinny, realizując dyskretnie fotoreportaż. Fotograf kościelny nie starał się być tak delikatny przez co Magda bardzo to przeżyła. Przyznaję, że bardzo obawiałem się późniejszego fotografowania podczas przyjęcia. Moje obawy wzmagał fakt, że mieliśmy w planach zaimprowizowanie w wynajętym hotelu sesji fotograficznej. Na ta okazję zabrałem ze sobą maszynę do robienia waty cukrowej i bańki mydlane. Tym samym udało się zdobyć zaufanie Madzi, która ku zdziwieniu rodziny dała się sfotografować.

Szczególnie dumny jestem ze zdjęcia Madzi na sofie. Zaskoczyła mnie przybiegając nagle do mnie. Cała sytuacja trwała kilkanaście sekund, lecz udało mi się zrobić naprawdę wyjątkowy portret. Zapozowała idealnie, a jej zagadkowy uśmiech wciąż przyciąga uwagę .

Twój adres e-mail jest nie publikował i nie udostępniał. Wymagane pola są oznaczone *

*

*