Tagi Archiwalne: Plener

Subtelnie wśród jantaru

Tu gdzie kończył się w czasach rzymskich Szlak Bursztynowy wiodący z półwyspu Apenińskiego. Dokładnie w nadmorskiej miejscowości o najpiękniejszej nazwie, jaką można wyobrazić sobie na wybrzeżu Morza Bałtyckiego, zaczyna się historia dwojga.
Jantar to ukwiecone łąki, wierzby, las usłany pięknym bujnym mchem i piękna złocista plaża morska.
Wśród tego wszystkiego On i Ona niosący w sobie coś co wymyka się słowom.
Resztę niech dopowiedzą fotografie.

Zobacz cały Wpis »

… czyli jak to Rafał szukał żony

„Warszawa da się lubić,
Tu szczęście można znaleźć,
Tutaj serce można zgubić.
Wiadoma rzecz – stolica,
I każde słowo zbędnem,
W ogóle i w szczególe,
I pod każdem innem względem.”

tak swego czasu śpiewał Adolf Dymsza

Kogo spotkał Rafał w Warszawie? Jakie szczęście tu znalazł? Przez kogo zgubił serce?
… i w ogóle i w szczególe zobaczycie to na zdjęciach z miasta, które lśni blaskiem wieżowców i wyróżnia dzikimi plażami nad Wisłą.
Jak tu się nie zakochać w tym mieście.
pysytyryk Zobacz cały Wpis »

Zapach drewna i górskie powietrze

Gazdowaliśmy sobie w domu Piotra w Lipnicy Wielkiej przez dwa dni. W tym czasie udało nam się objechać wspólnie okolicę. Pięknie prezentują się tatrzańskie szczyty widziane z orawskiej doliny. W takich okolicznościach przyrody nie można się powstrzymać przed robieniem zdjęć, więc się nie powstrzymywałem. W efekcie tej niewytłumaczalnej uległości powstała przedsesja ślubna. Nie jest to sesja narzeczeńska gdyż Agnieszka i Piotrek byli już małżeństwem. Szukaliśmy plenerów na ich sesję ślubną, a przy okazji powstał ten materiał. Bez makeup-u bez stylizacji, wymyślnej fryzury. Po prostu w dresie i leginsach.

pysytyryk

AP_blog-1Zobacz cały Wpis »

Sesja Justyny i Michała przypadła na okres w którym polski krajobraz mieni się złotem.

Pasją i zawodem Michała jest kucharstwo, a Justyna uwielbia słodkie ciacha przyrumienione złociście. Plener fotograficzny w Łazienkach Królewskich pozwolił nam pokazać wszystko co ich łączy i cieszy. Słońce przebijało się przez kolorowe liście, my biegaliśmy po alejkach w poszukiwaniu najpiękniejszych miejsc, a wiewiórki biegały za naszymi orzeszkami. Co z tego wynikło zobaczcie sami.

FS_131011_S_1409-2Zobacz cały Wpis »

Promienie porannego słońca, tysiące jabłek, szum liści, śliwki, kiszone ogórki, gołębie, kociaki do tego mnóstwo szczęścia i radości.

Tak można opisać plan zdjęciowy sesji brzuszkowej Oli i Tomka. Wówczas do przywitania Zosi jeszcze trzeba było czekać dwa tygodnie. Dziś mała Zosia jest już ze swoją kochaną Mamą i wspaniałym Tatą.

Zobacz cały Wpis »