Tagi Archiwalne: Śluby

17 lipca 2010  przed wejściem do Katedry Św. Floriana na warszawskiej pradze stanęli Karen i Kamil.

Oboje na stałe mieszkają w Los Angeles. Tam się poznali i tam odbyła się pierwsza część ich ślubu. W lipcu przylecieli do Polski aby złożyć przysięgę małżeńską w kościele. Dzięki temu rodzina Kamila mogła być razem.

To niesamowite jaką siłę ma obecnie internet. Kamil odnalazł mnie serfując po sieci w rodzinnej Kaliforni. Spotkaliśmy się w Polsce tuż przed ich ślubem.

To był najgorętszy dzień w roku. Temperatura w cieniu dochodziła do 40 C. Po ceremonii w kościele udaliśmy się na krótki spacer po warszawskiej starówce. Dla Karen była to prawie wycieczka turystyczna.

Wielkie podziękowania za wytrzymałość podczas sesji i późniejszą gościnność. Fantastycznie było poznać Was i Waszą rodzinę z Polski i USA. Mam nadzieję że się jeszcze zobaczymy.

Na koniec chciałbym wyrazić ogromne uznanie dla Karen, która pomimo nieznajomości języka polskiego zdecydowała się złożyć przysięgę małżeńską w języku ojczystym swojego męża. To było piękne, ściągawka również :)Zobacz cały Wpis »

Ostatniego dnia Lipca 2010 Iwona i Sebastian wzięli się za ręce i … W każdym razie efektem tego są dziś już małżeństwem z ponad miesięcznym stażem. Byłem tam i ja, a to co widziałem przedstawiam na poniższych fotografiach.
Oczywiście to tylko skromny wycinek spośród 1,5 tyś zdjęć, które dokumentują ten wspaniały dzień.
Zapraszam do obejrzenia zapowiedzi.

Zobacz cały Wpis »

Sezon ślubny 2010 dobiega końca. Nadszedł czas żeby nadrobić zaległości w aktualnościach.

Ślub Moniki i Huberta odbył się 05-06-2010 w Warszawie.  Słoneczny dzień i gorąca noc, jednym słowem idealna pogoda na tego rodzaju uroczystość.

Monika bardzo chciała mieć sesję zdjęciową w ruinach budynku. Po wielu poszukiwaniach wybór padł na ruiny dawnego szpitala psychiatrycznego.

Zanim doszło do sesji wybrałem się tam aby poznać bliżej teren. Przyznaję że niektóre pomieszczenia pobudzały wyobraźnię wywołując ciarki na plecach.

Sesja zajęła nam cały dzień. To była ciężka praca, ale wspólnie stwierdziliśmy, że było warto.

Jeszcze raz dziękuję Monice i Hubertowi za inspirację i cierpliwość.

Zobacz cały Wpis »

W marcu wybralismy sie ponownie do Hiszpanii. Tym razem z przepieknej Andaluzji przywieźliśmy nie tylko kilka butelek ulubionego czerwonego wina.Nadmorskie fale i skały na Costa del Sol okazały sie oceanem inspiracji.Kinga fanatastycznie pozowała nie bacząc na chłodny wiatr. Ten sam wiatr okazał się naszym bratem w kreowaniu sceny. Było pięknie.Zobacz cały Wpis »